Rzymkowski: Wszelkie normy, które do tej pory funkcjonowały na komisjach sejmowych, zostały złamane

Zachęcamy do zapoznania się z krótkim wywiadem, jakiego udzielił nam poseł Tomasz Rzymkowski (wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, członek Rady Politycznej RN).

Jak ocenia Pan metodykę pracy na wczorajszej Komisji Ustawodawczej? Media zauważają, że na ostatnim posiedzeniu panowało wielkie zamieszanie, a strona rządowa w błyskawicznym tempie przepychała swoje poprawki do ustawy o TK.
– Prawdą jest, że wszelkie normy, które do tej pory funkcjonowały na komisjach sejmowych, zostały złamane. Reasumpcja głosowania, bo to jest główny zwornik konfliktu, została w niewłaściwy sposób zinterpretowana. Otóż reasumpcja jest to ponowne przeliczenie tych samych głosów, a nie ponowne głosowanie. Gdyby reguły parlamentarne były właściwie stosowane, to posiedzenie komisji ustawodawczej powinno odbyć się 7 stycznia jak większość w drodze głosowania zdecydowała.

Uważa Pan, że sposób wdrażania pomysłów przez rząd następuje w sposób przemyślany i skoordynowany czy jest to w znacznej mierze improwizacja?
– Na pewno wiele zmian czy reform zostało zaplanowanych i przygotowanych wcześniej, natomiast sposób ich wdrażania następuje w sposób chaotyczny, nieprzemyślany i obarczony wieloma wadami procesu legislacyjnego.

Wiele miejsca media poświęcają posiedzeniu Sądu Najwyższego, które odbędzie się 19 stycznia. Sędziowie mają wówczas orzec o ważności październikowych wyborów parlamentarnych. Jedną z przesłanek, która mogłaby podważyć ważność wyborów jest fakt startu PiS jako zwykłego komitetu, a nie koalicyjnego pomimo, że na listach znaleźli się członkowie także innych partii.
– Teoretycznie możliwe jest podważenie wazności wyborów, jednak ja nie widzę na to realnej szansy. Z pewnością pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że obecny rząd jest na kursie kolizyjnym z wymiarem sprawiedliwości i to podgrzewa opinię publiczną, dając jej pożywkę do tego typu spekulacji.