„Czarny protest” aborcjonistów w Katowicach i kontr-pikieta narodowców

W Katowicach zwolennicy zabijania dzieci nienarodzonych zorganizowali kolejny już w tym mieście tzw. „czarny protest”. Jak wynika z relacji lokalnych działaczy RN „był on okazją do wyjścia na ulicę anarchistów, antifiarzy, lewicowych aktywistów, ekologów czy zwolenników KOD. Znalazły się tam też naiwne, poczciwe dziewczyny, którymi można w łatwy sposób manipulować i grać na ich emocjach. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że współorganizatorkami tego spędu była para lesbijek.”

3 października przedstawiciele Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej i Fundacji Pro-Prawo Do Życia zorganizowali kontrmanifestację do demonstracji aborcjonistów. – Rozmawiałem z lewicową aktywistką z Białorusi, mówiła po polsku bardzo dobrze. Rozmowa była poważna, bez przerywania. Okazało się, że dziewczyna projektu ustawy nie czytała, ale dostała tylko jakąś krótką „analizę” tej ustawy, nawet nie wiadomo czy robił ją prawnik. Nie wiedziała, że sąd może karę za celową aborcję odroczyć. Nie wiedziała, że aborcje wykonane na podstawie udowodnionego czynu przestępczego w Polsce to promil i że były lata, kiedy w ogóle jej nie wykonano. Badania prenatalne- niestety nie wiedziała, że regulują to osobne przepisy o dostępie do świadczeń medycznych. Był to jedyny optymistyczny fragment, trwającej niemal 3h manifestacji – mówi jeden z działaczy RN, obecny na wspomnianej manifestacji.

Uczestnicy „czarnego protestu” wykrzykiwali wulgarne hasła w stronę kontr-demonstrantów, „pokazywali środkowy palec” i gwizdali. Zablokowali ruch tramwajowy. Policja rozwiązała ich zgromadzenie i nawoływała do rozejścia się do domów. Pojawiły się ostrzeżenia o użyciu środków przymusu bezpośredniego. W tym czasie narodowcy skandowali hasła w obronie nienarodzonych. Mimo tego, że czarny protest był już nielegalnym zgromadzeniem, jego uczestnicy wciąż zachowywali się agresywnie. – Rzucali w nas farbą, jajkami oraz innymi przedmiotami. Część transparentów -na przykład tych przedstawiających waginę, która jest zła – nie wymaga komentarza – relacjonowali obrońcy życia poczętego.

Czarny protest to akcja środowisk lewicowych skierowana do kobiet, które domagają się „aborcji na życzenie”. Początkowo polegał na udostępnianiu w sieci zdjęć oznaczonych hashtagiem #czarnyprotest. 3 października na ulice polskich miast wyszli zwolennicy aborcji manifestujący pod tym hasłem.