Komunikat RN Śląsk ws. spalenia flagi na Marszu Niepodległości

Szanowni Państwo,

Marsz Niepodległości 2016 jest już za nami. Każdy kolejny rok dowodzi, ze nasza inicjatywa jest potrzebna, bo chociaż kontekst polityczny Marszu się zmienia, to nasze wartości są stałe. Potrzeba zaprezentowania narodowej jedności była tym większa, że tego samego dnia na ulicach Warszawy pikietowały ugrupowania KODu i anarchistów, propagujące nihilizm, przemoc i zaprzaństwo narodowe, odrzucając podstawowe reguły demokracji i patriotyzmu.

Marsz Niepodległości zgromadził dziesiątki tysięcy patriotów z różnych zakątków Polski. Z Górnego Śląska do Warszawy przyjechało bardzo wiele osób, spośród których wyróżniała się delegacja śląsko- zagłębiowskiej Młodzieży Wszechpolskiej, która była widocznie oflagowana w barwy narodowe i regionalne. Stało się to jednak przyczyną pewnych incydentów, które pragniemy tu stanowczo potępić z dwóch powodów. Po pierwsze, kilku naszych działaczy było notorycznie zaczepianych, a czasem wręcz atakowanych, przez niektórych uczestników Marszu, którzy interpretowali żółto-niebieskie barwy Górnego Śląska jako niebiesko-żółtą flagę Ukrainy. Nie pomagały tłumaczenia, nie pomagał wizerunek piastowskiego orła na niektórych flagach śląskich, nie pomagała sama obecność na na naszym wspólnym polskim Marszu. W efekcie tego doszło do kilku nieprzyjemnych sytuacji i nie przepuszczono nawet dziewczynom. Kulminacją tego „zachowania” było spalenie flagi Śląska, którą część mediów z Gazetą Wyborczą na czele (mylnie, a być może celowo) uznała jako spalenie flagi ukraińskiej. Sprawa ma już wydźwięk międzynarodowy. Na marginesie przypominamy, że Gazeta Wyborcza nie miała akredytacji na Marsz Niepodległości, a stara się mocno podkreślać cały incydent, chcąc wywołać z tego powodu aferę i zyskać pogłos wśród opinii publicznej. Ubolewamy nad ignorancją niektórych ludzi (zachowanie ich miało znamiona jawnej prowokacji) i zdecydowanie potępiamy takie występki.

Barwy Górnego Śląska są żółto-niebieskie już od kilkuset lat i inne nie będą. Są dla nas nierozerwalnie symbolem naszego regionu, tak jak Górny Śląsk jest dla nas nierozerwalnie częścią Polski. Flagi Śląska od początku były obecne na Marszu Niepodległości i będą nierozerwalną części aury tego święta!

Po drugie, potępiamy instynktowną antyukraińską agresję w/w osób. Stosunki polsko-ukraińskie to odrębny ale zarazem trudny temat temat. Jako polscy narodowcy w wielu sprawach dotyczących państwa ukraińskiego mamy bardzo krytyczne zdanie. Dotyczy to polityki historycznej, gospodarczej czy zagranicznej tego państwa. Rezolucja Rady Najwyższej Ukrainy potępiająca uchwałę Parlamentu RP w sprawie rzezi wołyńskiej dowodzi o braku koncepcji obecnych władz ukraińskich na budowanie normalnych relacji z Polską. Również bardzo krytycznie byliśmy i jesteśmy nastawieni wobec bezrefleksyjnej polityki rządów III RP wobec Ukrainy, co powoduje min. brakiem kompleksowej polityki wobec środowisk kresowych, także tych Polaków zamieszkujących ciągle Ukrainie. Państwo polskie niezależnie jaka opcja polityczna sprawuje władzę, ciągle ma problem z zdefiniowaniem, a co za tym idzie także realizacją polskiego interesu na Ukrainie. Przykładowo – udzielanie pożyczek Ukrainie nie dostając w praktyce nic w zamian, uznajemy za przejaw serwilizmu i głupoty rządzących. Jednak zdecydowanie sprzeciwiamy się aktom agresji wobec Ukraińców w Polsce w czasie obchodów Polskiego Święta Niepodległości. Na Marszu Niepodległości obecnych było wielu gości z zagranicy ze swoimi flagami narodowymi, to dlaczego nie miałoby tam być miejsca dla Ukraińców chcących świętować z Polakami? Na Ukrainie nie tylko występuje kult Bandery z jego szowinistycznymi i prymitywnymi odpryskami (który stanowczo potępiamy), ale wbrew pozorom nie brakuje tam ludzi pielęgnujących pamięć o wspólnej Rzeczypospolitej. Więc ich obecność na Marszu nie powinna być traktowana jako coś negatywnego. Wychodzimy z założenia, że to przede wszystkim Ukraińcom powinno zależeć na dobrych relacjach z Polakami, ale my też musimy być do takiego dialogu przygotowani, mając ku temu swoje racje i argumenty. Współpraca z ludźmi dobrej woli na Ukrainie może z czasem przynieść korzyści, co może w przyszłości spowodować, że na Ukrainie będą powiewać tylko i wyłącznie niebiesko-żółte flagi, a czarno-czerwone znajdą się na śmietniku historii, czyli tam gdzie ich miejsce.

Przypominamy, że incydent ze spaloną flagą Śląska, został już potępiony w czasie Marszu Niepodległości przez wiceprezesa stow. Marsz Niepodległości i członka Zarządu Ruchu Narodowego Kol. Witolda Tumanowicza.

Z poważaniem,
Zarząd Ruchu Narodowego Regionu Śląskiego


Jacek Lanuszny, prezes RN Śląsk, komentował ten incydent także w lokalnej rozgłośni radiowej. Audycja do wysłuchania tutaj: http://radiopiekary.pl/2016/11/16/lanuszny-marsz-niepodleglosci-lepsza-reputacje-niz-mial-wczesniej/