Posłowie RN przeciw poprawności politycznej narzucanej Instytutowi Zachodniemu

Rząd koalicji PO-PSL od dłuższego czasu sukcesywnie obniżał dotacje przyznawane Instytutowi Zachodniemu w Poznaniu, przez co obecnie placówka ta znalazła się na skraju bankructwa. Klub poselski Prawa i Sprawiedliwości przedłożył Sejmowi projekt Ustawy o Instytucie Zachodnim, w dyskusji nad którym wzięli udział także posłowie Ruchu Narodowego.

Instytut Zachodni został założony przez prof. Zygmunta Wojciechowskiego (przed wybuchem II Wojny Światowej członka Młodzieży Wszechpolskiej) w Warszawie w 1944 roku, początkowo funkcjonując w konspiracji, zaś od 1945 r. – legalizując swoje działania pod obecną nazwą i przenosząc się do Poznania.
Instytucja ta od początku swojego istnienia silnie związana była z przedwojenną myślą narodową i wynikającą z niej koncepcją powrotu ziem zachodnich, piastowskich do polskiej macierzy. W powojennych warunkach Instytut zajmował się w sposób interdyscyplinarny szeroko pojętymi stosunkami międzynarodowymi, głównie stosunkami polsko-niemieckimi, ale także polskimi ziemiami zachodnimi (m.in. Wielkopolska, Pomorze, Śląsk), historią, ekonomią i polityką Niemiec oraz procesami integracji europejskiej i kwestiami bezpieczeństwa w strefie euroatlantyckiej.

Posłowie Ruchu Narodowego zgodnie podkreślili istotną rolę tej instytucji z zastrzeżeniem, że należy dookreślić lub poszerzyć katalog zadań i celów przed nim stojących.

Sylwester Chruszcz w swoim przemówieniu wskazał, że istotnym zadaniem jakie należy postawić przed Instytutem, jest kwestia prognozowania sytuacja demograficznej Niemiec, rzutującej w przyszłości na wzajemne stosunki polsko-niemieckie.

Adam Andruszkiewicz wystosował pytanie do wnioskodawcy o to, czy w celach Instytutu Zachodniego zawarty będzie punkt o badaniu wpływu i roli Niemiec na Polskę, chociażby w kontekście dominacji niemieckiego kapitału nad polskim rynkiem medialnym.

Robert Winnicki wyraził satysfakcję, że polski rząd podejmuje w końcu debatę nad rolą Instytutu Zachodniego, który – zdaniem posła – przez ostatnie 25 lat „był ślepy na kierunek zachodni w swoich badaniach”. Prezes Ruchu Narodowego porównał tę sytuację do okresu PRL, kiedy „nie wolno było badać wpływu Moskwy na Warszawę”. Poseł podkreślił przy tym, że polska gospodarka zdominowana jest przez niemiecki kapitał, który w znacznym stopniu korzysta także z unijnych dotacji przyznawanych Polsce. Robert Winnicki konstatując swoje przemówienie wyraził oczekiwanie, że Instytut Zachodni będzie mógł się rozwinąć i funkcjonować bez skrępowania ramami poprawności politycznej, narzucanej mu przez demoliberalne elity i lobby niemieckie przez ostatnie 25 lat.

Poniżej wystąpienia naszych posłów