Tomasz Rzymkowski referuje dzisiejsze spotkanie u premier Szydło

W dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie przedstawicieli klubów parlamentarnych z premier Beatą Szydło. Jednym z jego uczestników był poseł Ruchu Narodowego, Tomasz Rzymkowski (autor poprawki do Konstytucji, która mogłaby zakończyć spór wokół Trybunału Konstytucyjnego).

– Na spotkaniu z premier Szydło pojawiły się trzy główne wątki: podsumowanie wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim, konflikt wokół TK oraz kwestia nielegalnych imigrantów. Niestety, po dzisiejszej naradzie utwierdziłem się w przekonaniu, że nie ma woli politycznej, by rozwiązać kryzys konstytucyjny. Premier Szydło powtórzyła jedynie to, co prezes Kaczyński zaproponował w poniedziałkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, a więc by ośmiu sędziów wybierała opozycja, a siedmiu – rząd. Miałoby to być załatwione na poziomie ustawowym, jednak w mojej ocenie ta propozycja w żaden sposób nie kończy konfliktu – referował Tomasz Rzymkowski. Zdaniem naszego posła propozycja premier Szydło jest niepoważna, ponadto brak w niej jakichkolwiek konkretów.
Poseł Ruchu Narodowego przypomniał uczestnikom dzisiejszego spotkania, że klub Kukiz ’15 zaproponował wyjście z kryzysu konstytucyjnego:
– O ile strona rządowa wyraziła aprobatę dla mojego pomysłu, o tyle opozycja poprzestała na niemerytorycznej i niekonstruktywnej krytyce. To pokazuje, i podkreślę to jeszcze raz, że nie ma woli politycznej, by rozwiązać kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Platforma, Nowoczesna i PSL zbijają na konflikcie wokół TK kapitał polityczny. Rząd natomiast osiągnął swój cel, jakim jest sparaliżowanie prac tejże instytucji – zaznaczył Tomasz Rzymkowski.

Poseł Ruchu Narodowego przywołał także obecny na dzisiejszym spotkaniu wątek nielegalnych imigrantów.
– Okazało się, że wszystkie kluby parlamentarne, poza Nowoczesną, która nie zabrała w dyskusji na ten temat głosu, opowiadają się przeciwko przyjmowaniu do Polski nielegalnych imigrantów. Co ciekawe, także i przedstawiciele Platformy Obywatelskie, pomimo, że to przecież oni właśnie zaaprobowali narzucone naszemu państwu kwoty imigrantów, dzisiaj twierdzili, że gdyby nadal sprawowali władzę, nie zgodziliby się na przyjęcie uchodźców. W pokrętny sposób uzasadniali swą zaskakującą deklarację faktem, że ich zgoda na przyjęcie imigrantów obostrzona była zastrzeżeniem, iż zgadzają się tylko na osoby, wyselekcjonowane w ośrodkach filtracyjnych. Tymczasem – co przyznali posłowie PO – taka selekcja nie funkcjonuje, co zwalnia Polskę z obowiązku przyjmowania uchodźców – podkreślił Tomasz Rzymkowski.