Warszawa: W czwartek pikieta #UłaskawićMarcina

„Mimo że nie widać nóg oskarżonego, to układ ciała wskazuje na to, że oskarżony musiał kopać” to cytat z mowy sędziego Wojciecha Łączewskiego. Marcin był uczestnikiem spontanicznej manifestacji antyrządowej po wybuchu afery taśmowej w 2014 roku. Zatrzymany z liderami RN, później skazany na pół roku pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny, 23 marca ma stawić się w więzieniu. W czwartek 17 marca o 12:00 pod Pałacem Prezydenckim pikieta #ułaskawićMarcina.

16 czerwca 2014 roku, drugi dzień po ujawnieniu najbardziej szokujących nagrań afery taśmowej. Ruch Narodowy organizuje manifestację antyrządową w odpowiedzi na upublicznione przez tygodnik „WPROST” nagrania rozmów polityków w restauracji Sowa i Przyjaciele. Zbulwersowani mieszkańcy Warszawy zbierają się na ul. Rakowieckiej, pod siedzibą MSW, skąd planują przejść pod Kancelarię Premiera. Ze względu na dużą liczbę uczestników organizatorzy decydują się poprowadzić marsz jednym pasem jezdni. Protest przebiega bez żadnych zakłóceń. Na Alei Szucha (w okolicach siedziby Trybunału Konstytucyjnego) policja blokuje spokojnie maszerujący tłum, wyciąga kilku uczestników manifestacji (m.in. Krzysztofa Bosaka i Roberta Winnickiego) i przewozi ich do aresztu. Zdezorientowani manifestanci krzyczą „Gestapo!”. Agresja policji przybiera na sile, jeden z funkcjonariuszy zrywa kominiarkę z głowy i „pałką okłada ludzi na oślep” (do zobaczenia tutaj). Okazuje się, że zatrzymano łącznie 4 osoby, w tym Marcina.

Marcinowi Falkowskiemu postawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza i próbowano skazać w trybie przyspieszonym. Sąd zwrócił sprawę Prokuraturze. W normalnym trybie sędzia Wojciech Łączewski (znany z wyroku na Mariuszu Kamińskim) dał wiarę trzem niespójnym ze sobą zeznaniom funkcjonariuszy i skazał Marcina na 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Niestety w II instancji wyrok został podtrzymany.

Obrońca mecenas Iwanowski w apelacji przedstawił błędy i naruszenia prawa procesowego popełnione przez sędziego I instancji Wojciecha Łączewskiego: przekroczenie swobody oceny dowodów, uchylanie istotnych kłopotliwych dla oskarżających policjantów pytań, odpowiadanie przez sędziego na pytania, na które nie potrafili odpowiedzieć policjanci, nieustanne strofowanie broniącej się strony, czy wreszcie dyskredytujące stwierdzenie w mowie końcowej: „mimo że nie widać nóg oskarżonego, to układ ciała wskazuje na to, że oskarżony musiał kopać”.

23 marca Marcin ma stawić się w więzieniu by odbyć karę. Do Kancelarii Prezydenta wpłynęło pismo z prośbą o ułaskawienie, dotąd bez odpowiedzi. Czasu jest coraz mniej! W czwartek 17 marca o godzinie 12:00 pod Pałacem Prezydenckim Ruch Narodowy organizuje pikietę pod hasłem #ułaskawićMarcina.