Źródła i inspiracje narodowej myśli ekonomicznej

W dzisiejszym świecie ruch narodowy postrzegany jest przez pryzmat problemów społecznych, kulturowych czy polityki historycznej aniżeli zagadnieniami gospodarczymi. Pogląd ruchu narodowego na gospodarkę rzadko jest poruszany, więc ludzie niewiele o nim wiedzą. Często sami członkowie bywają pod wpływem liberalizmu lub socjalizmu. Tymczasem myśl narodowa wysuwa trzecią koncepcję – gospodarki opartej na katolickiej nauce społecznej.

W XIX w. niezwykle popularne były hasła o pracy organicznej. Był to czas, w którym zaborcom nie zależało na dobrym bycie Polaków, a rynek był wolny i w zasadzie nieskrępowany. W tych warunkach Polacy nie mogli liczyć na pomoc państwa, więc postanowiono ciężko pracować i pomagać sobie nawzajem.

W owym czasie rozgrywał się spór ekonomiczny wokół zagadnienia wolnego handlu, którego zwolennikiem był Adam Smith, a protekcjonizmem, który był postulowany przez Friedricha Lista. Niezależnie od sporu, każdy uznawał konieczność istnienia wewnętrznego wolnego rynku.
Ogromnym przełomem z perspektywy narodowej była encyklika Leona XIII „Rerum Novarum”, w której potępiono nieskrępowany kapitalizm oraz socjalizm. Encyklika dała początek katolickiej nauce społecznej, będącej inspiracją dla całego ruchu narodowego. Bezpośrednim rozwinięciem tej myśli jest polski narodowy solidaryzm zdefiniowany przez Romana Dmowskiego w „Naszym patriotyzmie”. Narodowy solidaryzm postuluje zabezpieczenie interesu narodu i nie uznaje podziałów wewnętrznych np. na klasy.

Następnie w XX międzywojennym rozegrał się na świecie spór o interwencjonizm. Tymczasem w Polsce wśród narodowców powszechnie przyjęto zasadę pomocniczości, zakładającej pomoc w sytuacjach, w których inicjatywa prywatna nie mogłaby sobie poradzić.
Ciekawą inspiracją z zagranicy była teoria dystrybucjonizmu, która była odpowiedzią na etatyzm oraz zmonopolizowanie rynku na zachodzie. Zakładała istnienie powszechnej rozdrobnionej własności prywatnej. Każdy człowiek byłby drobnym przedsiębiorcą utrzymujący się np. ze swojego gospodarstwa. Miałoby to zapewnić wolność i niezależność.

Z idei tej czerpał Adam Doboszyński w swojej „Gospodarce narodowej”, w której proponował form spółdzielczego zarządzania.
Pomimo różnorodności ruchu narodowego, wśród narodowców nie było marksistów ani narodowych socjalistów. Wszystkie idee musiały być zgodne ze społeczną nauką Kościoła, narodowy radykalizm jeszcze bardziej pogłębił tą zależność.
Dziś w Polsce, w skutek komunistycznej przeszłości na popularności nabrały ruchy libertariańskie, które winą za wszelakie problemy obarczają państwo. W Polsce idee te połączyły się z poglądami konserwatywnymi i często podnoszą te same zagadnienia i problemy co narodowcy.

Choć granica między liberałami, a narodowcami w kwestiach gospodarczych zacierała się i powszechne są hybrydy typu katolik-liberał, to rzeczywiste różnice wychodzą np. przy okazji polityki prorodzinnej, która według narodowców jest konieczna, a dla liberałów jest socjalizmem.
Z drugiej strony na zachodzie obserwujemy odwrotny problem. Nastąpił tam rozkwit ugrupowań nazywających się nacjonalistycznymi, które chcą wprowadzać zmiany siłą, są przesiąknięte rasizmem i postulują „laicki nacjonalizm”.

Niektóre z nich np. Szturmowcy dzielą naród na klasy, zabarwiając nacjonalizm marksizmem.
Nadchodzące czasy związane z kryzysem Unii Europejskiej stanowią szansę dla mądrego protekcjonizmu państwowego, tak aby Polska nie była kolonią gospodarczą. Z kolei na potrzeby wewnętrzne receptą będzie zasada pomocniczości – w tym polityka prorodzinna. Liberalizm i socjalizm miały swój czas. Dziś do narodowców należy zadanie zreformowania państwa w kierunku idei narodowej.

Zachęcamy do kupienia najnowszego numeru Polityki Narodowej, w której znajduję się tekst skarbnika Zarządu Głównego RN mec. Michała Wawra.