Debata u RPO z udziałem liderów RN: Facebook – wolność słowa – mowa nienawiści

– (…) Proszę państwa, nie czarujmy się, nie ma żadnego automatyzmu w zdejmowaniu profili, to jest oczywiście narracja Facebooka, która jest dla nich bardzo wygodna, że tam jest automatyzm, dużo zgłoszeń, no to poszło. Tam nic się nie dzieje automatycznie, tam siedzi grupa osób o określonych poglądach, która dała tym poglądom wyraz w wywiadach prasowych – mówił podczas piątkowej debaty zorganizowanej przez RPO Krzysztof Bosak, wiceprezes Ruchu Narodowego.

W odpowiedzi na pismo skierowane przez przedstawicieli stowarzyszenia “Marsz Niepodległości” do Rzecznika Praw Obywatelskich Adam Bodnar zorganizował w swojej siedzibie debatę “Facebook – mowa nienawiści – wolność słowa. Wyzwanie cywilizacyjne i prawnicze czy kryzys wartości?”. Jak wynikało z zapowiedzi miały w niej wziąć udział wreszcie wszystkie strony sporu, jednak pracownicy popularnego serwisu społecznościowego w ostatniej chwili wycofali się z uczestnictwa przesyłając list z wyjaśnieniami.

– Jedna z pracowniczek między innymi twierdziła, że nie zdejmą profilu „Jan Paweł II gwałcił małe dzieci”, bo nie wiedzą, czy to jest prawda czy to jest fałsz, tak to uzasadniła. Więc nie bądźmy ślepi, nie udawajmy mało inteligentnych, no bo tacy nie jesteśmy. Nie bądźmy też ślepi na preferencje ideologiczne przy banowaniu, wycięto w ciągu pół roku całe środowisko, wszystkie największe profile, zostawiono marginalne.
Lokalnych profili o małych zasięgach nawet nie chciało im się pokasować, mimo że jest na nich dokładnie to samo. (…)
Pan z Google’a powiedział: „Ludzie popełniają błędy”, no może przy rekrutacji. Jeśli rzeczywiście Facebook obsadził cały polski oddział lewakami, no to to był błąd przy rekrutacji, który w tej chwili sprowadzi na nich jakieś problemy, mniejsze czy większe, to się jeszcze okaże, tak?
Natomiast to nie są błędy polegające na usunięciu tego czy tamtego, pojedynczej rzeczy. „Czyje mają być regulacje?”, padło pytanie ze strony pana z Google’a, no narodowe, moim zdaniem to jest dość oczywiste – podsumował wiceprzewodniczący RN.

Z kolei Witold Tumanowicz, członek Zarządu Głównego Ruchu Narodowego oraz wiceprezes stowarzyszenia “Marsz Niepodległości” zwrócił uwagę na nieobecność przedstawiciela Facebooka. – Sam ten list, wysłany do pana rzecznika pokazuje, jak traktują tutaj nas zgromadzonych, właściwie nie wystawiając nawet pół przedstawiciela, nawet jakiegoś sprzątacza, który mógłby coś powiedzieć w imieniu Facebooka i to jest właśnie ten wielki problem, że my dyskutujemy tutaj, bardzo wiele merytorycznych głosów padło, natomiast chciałbym zwrócić uwagę na to, że Facebook rzeczywiście jest potężnym wyzwaniem cywilizacyjnym, bo my tutaj rozmawiamy o samym banowaniu, natomiast Facebook ma szereg różnych narzędzi do tego, aby decydować o tym, jakie treści mogą być promowane, a jakie nie.  Ostatnio była nawet afera o tym, i Facebook sam się do tego przyznał, że prowadził eksperymenty na pewnych grupach użytkowników, pokazując im na przykład tylko i wyłącznie pozytywne wiadomości, a innym tylko i wyłącznie negatywne i sprawdzał, jak będą reagować i jakie będą treści później udostępniali.  To pokazuje, że Facebook szykuje się nie tylko i tutaj na wojnę ideologiczną, ale nawet na pewnego rodzaju inżynierię społeczną podkreślił.

W dyskusji wzięli udział przedstawiciele Ruchu Narodowego, ONR, stowarzyszenia “Marsz Niepodległości”, a także przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz lewicowi aktywiści z m.in. KPH czy Lambdy. Pełne nagranie debaty można obejrzeć poniżej.