II Zjazd Struktur Zagranicznych Ruchu Narodowego

W przeddzień Marszu Niepodległości odbył się w Warszawie II Zjazd Struktur Zagranicznych Ruchu Narodowego.

Wzięło w nim udział blisko 40 osób z 11 krajów, w tym posłowie i członkowie Zarządu RN. Dodatkowo z kilkoma ambasadorami Ruchu połączono się przez internet, oraz odczytano jeden z maili od działaczy i sympatyków, którzy nie mogli przybyć osobiście.

Zjazd miał formę obiadowej biesiady. Oficjalne przemówienia (na zdjęciu prezes RN, poseł Robert Winnicki) i prezentacje uczestników przeplatane były nieformalnymi rozmowami przy stolikach i w kuluarach. Można było z pierwszej ręki uzyskać informacje o bieżącej sytuacji politycznej w Polsce i o rozwoju wydarzeń za granicą, który – szczególnie jeśli chodzi o kraje Zachodu – budzi coraz więcej niepokoju. Uczestnicy korzystali też z okazji do nawiązywania nowych kontaktów, wymiany doświadczeń i wzajemnej inspiracji. Gość specjalny, dr Paul Cameron, wygłosił krótki wykład o demografii i ideologii LGBT, z humorem reagując na nieco przeszkadzających w jego trakcie kelnerów (Zjazd zorganizowano w jednej z warszawskich restauracji). Jeszcze większy uśmiech na twarzy dra Camerona wywołały chóralnie odśpiewane z okazji jego osiemdziesiątych urodzin “Sto lat” i “Gwiazdka pomyślności”.

Spotkanie miało walory nie tylko informacyjne. Odświętna atmosfera i czas spędzony w gronie myślących i czujących po polsku Rodaków pozwoliły nacieszyć się tym, co już zrobiono i nabrać optymizmu i odwagi do realizacji kolejnych zamierzeń. Inaczej mówiąc, pozwoliły “rozgrzać serca”. Najlepiej o tym zaświadczy cytowany niżej fragment jednego z maili, jakie przyszły do organizatorów po Zjeździe.

Liczymy, że dobra atmosfera i zadzierzgnięte na spotkaniu relacje będą się przekładać na efektywną pracę w interesie Polaków tak w Polsce, jak i na świecie. Zachęcamy i zapraszamy do przyjazdu na kolejny Zjazd za rok.

Dziękuję za zaproszenie. Tych kilku godzin spędzonych w tak wspaniałej atmosferze nie jestem w stanie opisać. W końcu po raz pierwszy w życiu znalazłem się tam, gdzie powinienem być od samego początku.
Jedyną wartością jaką noszę w swoim sercu jest Bóg – Honor – Ojczyzna. Można być lepszym bądź gorszym katolikiem, honor można postrzegać na wiele różnych sposobów, ale miłości do Ojczyzny nie da się ująć w żadnych klamrach. Powinna być bezgraniczna! Na tym spotkaniu to czułem, więc chciałbym za to serdecznie podziękować. Kierunek który obrał RN jest bezkompromisowy, jest czysty i przejrzysty. Dla
takiego człowieka jak ja jest to wartość ponadczasowa, gdyż przypomina mi czasy gdy Polska była silna, a siłę jej stanowili ludzie tacy jak wy. (…)