Kampanijna wizyta Krzysztofa Bosaka w Lesznie

Zgodnie z planem Krzysztof Bosak 6 czerwca odwiedził trzy miasta: Wrocław, Lubin oraz Leszno. Frekwencja w Lesznie była naprawdę wysoka. W konferencji oraz wiecu brał też udział drugi wiceprezes RN, poseł Krzysztof Tuduj.

Tym razem pogoda tak nie dokuczała, a nawet wyszło słońce. Standardowo już kampanijna wizyta w kolejnym mieście polega na organizacji konferencji prasowej, krótkim wiecu i przemówieniu do zgromadzonych sympatyków oraz na rozmowach czy wspólnych zdjęciach. Podczas konferencji kandydat Konfederacji przedstawiał plan dalszego objazdu kraju, między innymi jutrzejszą wizytę w stolicy Wielkopolski, Poznaniu. W skrócie przedstawił też tematy poruszane podczas konferencji prasowych, które odbyły się tego dnia wcześniej, we Wrocławiu i Lubinie. Mówił więc o gospodarce wodnej oraz strategicznych spółkach Skarbu Państwa.

Zaznaczał, że są szanse na to, że to kandydat ideowej prawicy wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich. “Tworzymy opozycję merytoryczną, tworzymy alternatywę dla tego stylu uprawiania polityki, jaki zaproponowały PiS i Platforma i jesteśmy w stanie przekonać do siebie znacznie więcej osób, niż 1 300 000 wyborców z poprzednich wyborów”. Krzysztof Bosak spodziewa się, że będą trzy debaty telewizyjne. Leszno to pierwszy punkt odwiedzony na terenie województwa wielkopolskiego. “Wielkopolska to powinien być tradycyjnie teren endecki, ale od czasu dwudziestolecia międzywojennego co nieco się zmieniło”. Po krótkiej wypowiedzi dla mediów, Krzysztof Bosak zaczął przemawiać do bardzo licznie zgromadzonych sympatyków, z których zdecydowaną większość stanowili młodzi ludzie. Konfederacja jest przyszłością Polski.

Do zgromadzonych mówił między innymi: “Przedstawia się nas jako skrajnych konserwatystów. Nie wydaje mi się, żebyśmy byli skrajnymi konserwatystami. Ja się tak nigdy nie czułem. Przyprawia nam się gębę fundamentalistów. Lewica przeczytała program, który opublikowałem i mówią, że to fundamentalizm katolicki. Problem z tym fundamentalizmem jest taki, że my niespecjalnie postulujemy, żeby zmieniać coś względem obecnego porządku prawnego. To lewica chce wszystko pozmieniać na modłę taką, jak mamy w tej chwili w zachodniej Europie czy Stanach Zjednoczonych. Do czego to prowadzi, to możecie zobaczyć w materiałach w Internecie”. Obecny prezydent nie robi nic, aby powstrzymać marsz barbarzyńskiej lewicy, która chce nam tutaj zgotować anarchię, jaką obserwujemy teraz na ulicach USA. Opór może dać tylko Krzysztof Bosak.