Krzysztof Bosak: Milion Ukraińców to zdecydowanie za dużo

– Druga Rzeczpospolita była krajem bardzo podzielonym, w którym istniał problem terroryzmu ukraińskiego, nie muszę wspominać, jakim rozlewem krwi to napięcie się skończyło, mam tu na myśli rzeź wołyńską. Nie fundujmy sobie problemów, z którymi zmagali się już nasi dziadkowie. Milion Ukraińców to już zdecydowanie za dużo. Nawet w rządzie Morawiecki i Gowin bezkrytycznie wspierają imigrację z Ukrainy. – stwierdził w rozmowie z “Super Expressem” wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak.

Poniżej prezentujemy kilka wypowiedzi wiceprezesa RN dla Super Expressu:

“Wszyscy, którzy mówili, że wchodząc do Unii Europejskiej zachowamy jako Polska suwerenność, powinni teraz przyznać się do kłamstwa. Sprawa uchodźców to druga decyzja, do której jesteśmy zmuszani przez Unię Europejską, pierwsza to likwidacja polskiej energetyki i górnictwa. Chciałbym, żeby Polacy przygotowali się na to, że na Polsce będą forsowane różne niekorzystne dla nas decyzje. I w dłuższej perspektywie doprowadzi to albo do rozpadu Unii Europejskiej, albo do opuszczenia Unii Europejskiej przez Polskę”

“Uważam, że rozwój gospodarczy i tak by następował. Granty, jeżeli Unia Europejska chciałaby, żebyśmy otworzyli swój rynek, to można by było jakiś mechanizm kompensacyjny zastosować. To rozwiązanie znane w różnych umowach handlowych i nie musi wiązać się z Unią Europejską. Natomiast to, co mi się w Unii najbardziej nie podoba, to tłoczenie ideologii do polskiej administracji i prawa, i zwierzchnictwo Komisji Europejskiej i Trybunału w Luksemburgu”

“Myślę, że za profesorem Bogusławem Wolniewiczem, niegdyś prezentującym poglądy marksistowskie, a ostatnio bardziej konserwatywne lub zdroworozsądkowe, stwierdzę, że odrobina ksenofobii, czyli nieufności wobec ludzi spoza naszej wspólnoty, jest dla tej wspólnoty konstruktywna. Jeżeli traktujemy z tą samą otwartością i zaufaniem ludzi ze swojej wspólnoty narodowej i wszystkich pozostałych, to pozostaje pytanie, jaki ta wspólnota ma sens. Sens wspólnoty narodowej polega na tym, że tych “swoich”, wychowanych w tej samej kulturze traktujemy w sposób naturalny z większą przyjaźnią, większym zaufaniem, większą otwartością. A wobec ludzi z innych kręgów cywilizacyjnych, innych kontynentów, musi być pewna rezerwa. Poprawność polityczna spowodowała, że sposób myślenia, który zaprezentowałem, jest już obcy Europie Zachodniej.”

Całość wywiadu można przeczytać tutaj

Ruch Narodowy

Redaktor naczelny portalu ruchnarodowy.net