Krzysztof Bosak zwycięzcą debaty prezydenckiej w Telewizji Polskiej

W Telewizji Polskiej odbyła się jak na razie jedyna debata prezydencka przed tymi wyborami. Chociaż sama debata była bardzo słaba, a z prawdziwą dyskusją programową nie miała nic wspólnego, Krzysztof Bosak był świetny!

Pytania były słabe, nie dotyczyły spraw rzeczywiście ważnych. Symbolem bezsensu niektórych pytań był temat… ewentualnie obowiązkowej szczepionki na koronawirusa. Problem polega na tym, że żadna szczepionka nie została jeszcze wynaleziona. Chociaż “debata” okazała się więc farsą, Krzysztof Bosak poradził sobie w niej wyśmienicie, co zauważa coraz większa liczba specjalistów, politologów i dziennikarzy. Pierwsze pytanie dotyczyło uchodźców. “Program relokacji uchodźców przez Unię Europejską został odrzucony po szerokich społecznych protestach, dlatego pragnę podziękować wszystkim, którzy kilka lat temu wymogli na rządzie PiS zmianę stanowiska”.

Przypomniał więc, że początkowo stanowisko PiS było inne. “Oczywiście powinniśmy prowadzić samodzielną politykę imigracyjną. Powinna to być odpowiedzialna polityka imigracyjna. Polacy są narodem gościnnym, natomiast ci przysyłani na siłę to nie są goście”. Zwrócił też uwagę, że populacja muzułmanów pod rządami PiS się w Polsce podwoiła. Następnie padło pytanie o religię w szkołach. “Temat religii w szkole to temat zastępczy. Tak naprawdę nie ma żadnego konfliktu społecznego w tej sprawie. Ci rodzice, którzy chcą posłać dzieci na religię, posyłają, a ci, którzy nie chcą, nie posyłają”. “Obóz rządzący nie zrobił właściwie nic na rzecz umocnienia naszej kultury, ochrony jej przed zewnętrznymi wpływami. Wypowiedzieć konwencję stambulską, wprowadzić pełną ochronę życia nienarodzonego, powstrzymać wpływy LGBT w szkołach” – postulował Krzysztof Bosak.

Nie zgodzi się na wprowadzenie homoseksualnych “małżeństw” czy adopcji dzieci przez homoseksualistów. Apelował o powstrzymanie finansowania organizacji LGBT z zagranicy. Wypowiedział się przeciwko euro i kontynuowaniu integracji europejskiej. Zaznaczał jednak, że “dużo bardziej aktualnym, rzeczywistym tematem do dyskusji jest obecny projekt zadłużania UE na poziomie Brukseli”. Podkreślał też, że pytania w debacie są niepoważne. “Wzrost bezrobocia, załamanie produkcji przemysłowej, spadek pensji, wiele osób zwolnionych, renegocjowanie płac. To są rzeczy, o których powinniśmy dyskutować”. Krytykował działania rządu ws. koronawirusa. Przedstawiał konkretne projekty ustaw, np. o dobrowolnym ZUS dla przedsiębiorców. Był ideowy, ale merytoryczny i spokojny. “Jako prezydent, będę bronił bezkompromisowo naszych interesów narodowych na arenie międzynarodowej”. Brawo!