Łódź: Ruch Narodowy przeciwko komunistycznej patronce

Mimo że niedawno weszła w życie tzw. ustawa dekomunizacyjna, to niestety, w Łodzi jeszcze nic nie wydarzyło się w kwestii likwidacji komunistycznych patronów. Przemysław Kicowski, rzecznik prasowy Ruchu Narodowego w Łodzi, wystosował list otwarty do Tomasza Kacprzaka, przewodniczącego Rady Miejskiej, w sprawie, którą łódzcy narodowcy poruszyli już w 2012 roku. Chodzi o patronkę Szkoły Podstawowej nr 189 na Dąbrowie. Do dziś jest nią Wanda Zieleńczyk, komunistyczna poetka i propagandzistka z Gwardii Ludowej i Polskiej Partii Robotniczej.

Inicjatywa sprzed kilku lat niestety zakończyła się fiaskiem, a to z powodu nieprzychylnej postawy władz szkoły. Czy wprowadzone niedawno przepisy okażą się skutecznym narzędziem dekomunizacji? Poniżej publikujemy list Przemysława Kicowskiego:

Szanowny Panie Przewodniczący!

W 2012 roku w Łodzi zaistniał głośny spór dotyczący komunistki, Wandy Zieleńczyk będącej patronką Szkoły Podstawowej nr 189 na Dąbrowie. Wtedy bowiem łódzkie środowisko narodowe wyszło z inicjatywą zmiany patrona tej szkoły w trosce o prawdę i prawidłowe wychowanie przyszłych pokoleń. Niestety, władze szkoły nie chciały podjąć rozmów, zostaliśmy wyrzuceni, a dyrekcja nazwała nasze działania brakiem tolerancji i uprawianiem polityki.

Należy przypomnieć, że Wanda Zieleńczyk była poetką, propagandzistką komunistyczną i bojowniczką, która w okresie okupacji aktywnie angażowała się w działalność organizacji kolaborujących z sowieckim okupantem. Działała w Związku Walki Wyzwoleńczej, Związku Walki Młodych, Polskiej Partii Robotniczej i Gwardii Ludowej, a więc w organizacjach, które silnie przyczyniły się do sowietyzacji naszego kraju oraz przemocą zwalczały polskie podziemie niepodległościowe. Również sama towarzyszka „Dziula” poprzez swoją wyrazistą propagandę, dążyła do wprowadzenia systemu komunistycznego. Najbardziej znanym tekstem Wandy Zieleńczyk jest „Pieśń partyzantów”, którą później nazwano „Marszem Gwardii Ludowej”, w którym to „Marszu” jest mowa o mordowaniu tzw. wrogów „z ręki ludowych mas”.

Mimo, że Zieleńczyk nie działała w ramach zbrodniczego systemu komunistycznej Polski, gdyż została zamordowana przez okupantów hitlerowskich w 1943 roku, to ewidentnie przyczyniła się do wprowadzenia komunizmu w naszym kraju poprzez propagowanie zbrodniczej ideologii, która stała się podstawą późniejszej PRL. Propaganda komunistyczna uprawiana przez organizacje, w których działała Wanda Zieleńczyk była fałszywa, kłamliwa i antypolska. Osoba, która wyznawała wartości przyniesione do naszego kraju na sowieckich bagnetach, nie może być uznana za wzór dla młodych Polaków.

Mimo naszych wcześniejszych starań, na stronie internetowej szkoły wciąż nie ma ani słowa o tej ciemniejszej stronie działalności Wandy Zieleńczyk. Możemy przypuszczać, że również w samej szkole, jej uczniowie nie dowiedzą się prawdy i w przyszłości, kiedy już zyskają większą wiedzą historyczną, będą uważać „Dziulę” za bohaterkę. Takiego stanu rzeczy nie można zaakceptować.

Dziś jednak państwo polskie dysponuje środkami prawnymi, dzięki którym możliwe jest zwalczanie tego typu sytuacji. W życie weszła bowiem Ustawa o zakazie propagowania komunistycznego lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Zgodnie z powyższą ustawą nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Według art. 6. 1. obowiązujące w dniu wejścia w życie ustawy nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, upamiętniające osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny lub propagujące taki ustrój w inny sposób, właściwy organ jednostki samorządu terytorialnego zmienia w terminie 12 miesięcy od dnia jej wejścia w życie.

W związku z powyższym, apelujemy do Pana Tomasza Kacprzaka, Przewodniczącego Rady Miejskiej w Łodzi o jak najszybsze podjęcie konkretnych działań mających na celu zmianę patrona Szkoły Podstawowej nr 189 w Łodzi.

Uważamy, że idealną alternatywą dla komunistycznej propagandzistki będzie Danuta Siedzikówna „Inka”, sanitariuszka 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, która w wieku 17 lat została zamordowana przez komunistycznych oprawców za walkę o wolną i niepodległą Polskę. Ta postać z pewnością powinna stać się powszechnym autorytetem dla młodych Polaków. Do samego końca bowiem pozostała wierna jedynie Ojczyźnie, nigdy nie uprawiała propagandy i za to została skazana na śmierć, a jedne z jej ostatnich słów brzmiały: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

Mamy nadzieję, że Pan Przewodniczący rozumie, iż likwidacja reliktów komunizmu, szczególnie na płaszczyźnie wychowania młodzieży to absolutna konieczność. Zwłaszcza, że w życie weszły przepisy, które nałożyły na samorządy wyżej opisane obowiązki.

Z poważaniem,

Przemysław Kicowski – rzecznik prasowy Ruchu Narodowego w Łodzi