Mec. Marcin Iwanowski: Decyzja władz podyktowana jest lewicową ideologią

11226173_1019816544729616_9029756338272489197_n

Prezentujemy komentarz członka Zespołu Prawnego Marsz Niepodległości, adwokata Marcina Iwanowskiego, dotyczący złożonego dziś odwołania od decyzji Ratusza o zakazie sobotniej manifestacji antyimigranckiej, organizowanej przez ONR. 

Treść komentarza:

“Wczorajsza decyzja Prezydenta m.st.Warszawy o zakazie zorganizowania planowanego na sobotę 12 września 2015 r. zgromadzenia – marszu w sprawie imigrantów – stanowi bezprecedensowy zamach na wolność zgromadzeń. Treść wydanej decyzji i jej wartość merytoryczna nie pozostawiają wątpliwości, że podyktowana ona była nie troską o zapobiegnięcie naruszeniu prawa lub uniknięcia wyrządzenia szkody na zdrowiu ludzi lub mieniu ale lewicową ideologią. Jej wykład przedstawił otwarcie przedstawiciel Ratusza wiceprezydent Jarosław Jóźwiak w swoich oficjalnych wypowiedziach i wpisie na portalu facebook, powołując się na chwytnych medialnie, ale nie występujących w polskim porządku prawnym pojęciach ksenobofii i mowy nienawiści.

Ratusz przywołał dwie przyczyny wydania feralnej decyzji. Po pierwsze uznał, że jego cel narusza przepisy kodeksu karnego, po drugie, że koliduje ono z innymi wydarzeniami zaplanowanymi  w tym samym czasie na trasie marszu. Tymczasem Ratusz nie przedstawił żadnych konkretnych dowodów, które mogłyby potwierdzać stawianą przez niego tezę, że działanie organizatora może a nawet wyczerpuje znamiona czynów zabronionych. Miałyby o tym świadczyć rzekome informacje pojawiające się na portalach społecznościowych i oficjalny plakat wydarzenia. Organ  nie zadał sobie jednak trudu aby przytoczyć jakikolwiek wpis z któregokolwiek portalu, który mógłby potwierdzać jego insynuacje. Nawet jeśliby do tego doszło, aby uznać za zasadne zarzuty Ratusza, należałoby takie rzekome wpisy przypisać organizatorowi. Tymczasem Organ nie zadał sobie nawet trudu, aby nawiązać z organizatorem kontakt.  Bezpodstawny jest także zarzut kolizji planowanego marszu antyimigranckiego z innymi wydarzeniami zaplanowanymi tego samego dnia na jego trasie. Ustawa prawo o zgromadzeniach nakazuje w przypadku kolizji wezwać podmiot dokonujący później zgłoszenia do zmiany trasy. Gdyby do tego doszło, organizator prawdopodobnie zgodziłby się na modyfikację trasy. Organ jednak wydał decyzję wbrew wymogowi wcześniejszego kontaktu z organizatorem.

Poza wskazanymi już wadami, komentowana decyzja Prezydenta Warszawy narusza także inne przepisy prawa o zgromadzeniach i postępowania administracyjnego. Należy domyślać się, że błędy te nie są wynikiem braku znajomości przepisów przez urzędników Ratusza, ale złą wolą ich Mocodawców, którzy postanowili wykorzystać swoją władzę do ograniczenia wolności słowa osób myślących inaczej niż oni. Warto dodać, że postępowania władz Warszawy stoi w sprzeczności ze stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Instytucje w wydanych niedawno orzeczeniach zgodnie stwierdziły, że wolność zgromadzeń należy do podstawowych wolności w państwie prawa, a ingerencja w nią powinna być ograniczona do sytuacji ściśle wyjątkowych.

W dniu dzisiejszym złożyłem w imieniu organizatora odwołanie do Wojewody Mazowieckiego. Ma on obowiązek rozpatrzyć je w ciągu 24 godzin. Mam nadzieję, że Wojewoda uchyli bubel prawny jakim niewątpliwie jest wydana decyzja o zakazie zgromadzenia. Nie mam wątpliwości, że jeśli tak się nie stanie, sprawa zakończy się pomyślnie w sądzie administracyjnym. Wówczas jednak to na Prezydencie Miasta spocznie odpowiedzialność za to co może mieć miejsce 12 września, kiedy to tysiące ludzi, wbrew niezgodnej z prawem decyzji administracyjnej i tak wyjdą na ulice, powodowani obywatelskim i patriotycznym obowiązkiem.”

                                                                           Marcin Iwanowski                                                                                                                         adwokat