Narodowcy vs Facebook

– Facebook potwierdza, że do spotkania dojdzie. Przed momentem dostaliśmy też informację, że jego pracownicy nie są przygotowani do rozmowy dzisiaj, ale chcą spotkać się w ciągu najbliższych dwóch tygodni – mówił podczas konferencji prasowej organizacji narodowych Krzysztof Bosak, wiceprezes Ruchu Narodowego.

W ostatnich dniach rozgorzała medialna burza wokół cenzurowania treści narodowo-konserwatywnych w najpopularniejszym w Polsce serwisie społecznościowym jakim jest Facebook. Przypomnijmy, że administratorzy tego portalu w czerwcu tego roku zdecydowali się na usunięcie strony Marszu Niepodległości, a niespełna dwa tygodnie później zrobili to samo z profilem legalnie działającej partii politycznej, tj. Ruchu Narodowego. Podobne działania dotknęły także strony Obozu Narodowo-Radykalnego, a w ostatnich dniach również Młodzieży Wszechpolskiej. Tym sposobem narodowcy zostali pozbawieni istotnego elementu komunikacji ze swoimi sympatykami, którym niewątpliwie jest dziś ten portal. Przez ostatnie miesiące masowo “banowane” były także konta działaczy wspomnianych organizacji.

Cenzura na Facebooku przybiera coraz ostrzejszą formę. Administratorzy serwisu nałożyli blokady na setki użytkowników, którzy na swoich prywatnych profilach udostępniali oficjalny plakat promujący tegoroczny Marsz Niepodległości. Taką blokadę nałożono m.in. na redaktora naczelnego „Super Expresu” Sławomira Jastrzębowskiego.

 

Pod naporem fali negatywnych komentarzy i publikacji w mediach doczekaliśmy się reakcji szefostwa portalu. W opublikowanym wczoraj (2 listopada) liście otwartym wiceprezesa Facebooka na Europę, pana Richarda Allana, czytamy że powodem masowego nakładania „banów” był symbol falangi znajdujący się na plakacie marszu. Także wczoraj administratorzy serwisu przywrócili usunięty niemal pół roku temu profil Marszu Niepodległości. Jak tłumaczy w swoim liście pan Allan Strona Marszu Niepodległości została usunięta z naszej platformy po publikacji szeregu postów naruszających nasze Standardy Społeczności w zakresie mowy nienawiści. Mamy świadomość jak istotna jest ta strona dla tych, którzy chcą wspólnie świętować Narodowe Święto Niepodległości Polski, więc zdecydowaliśmy się ją przywrócić i wyjaśnić administratorom dlaczego niektóre obecne na niej treści były niedozwolone”. W tym miejscu należy podkreślić, że profile zarówno Ruchu Narodowego jak i Marszu Niepodległości zostały usunięte z Facebooka bez podania żadnej przyczyny.

W odpowiedzi na cytowany list oraz z uwagi na potrzebę ucięcia wszelkich spekulacji liderzy organizacji narodowych zorganizowali dziś (3 listopada) wspólną konferencję prasową. – To na czym nam zależy to aby Facebook dostosował się do obowiązującego w Polsce prawa – mówił podczas briefingu wiceprzewodniczący RN Krzysztof Bosak.

Z kolei Witold Tumanowicz, wiceprezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości, podkreślał że działania administratorów Facebooka są niedopuszczalne. – List wiceprezesa Facebooka na Europę pokazuje, że nadal jest o co walczyć. 5 listopada o godzinie 14:00 zgromadzimy się tu jeszcze raz, będziemy protestować przeciwko cenzurze w Internecie – zapowiedział.
– Chciałbym przypomnieć jeszcze jedną rzecz – wiceprezes Facebooka jest także byłym posłem frakcji liberalnej co oznacza, że on sam jest też politykiem. To najlepszy przykład na to, że Facebook wcale nie jest bezstronny, ani nie jest ponad podziałami politycznymi. Dlatego tym bardziej ten nasz sprzeciw jest konieczny – dodał Witold Tumanowicz.

Przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego zaapelowali o przywrócenie profili swoich organizacji. – Zwracamy się do przedstawicieli Facebooka o przywrócenie profili Obozu Narodowo-Radykalnego, po to byśmy mogli uczestniczyć w debacie publicznej także w Internecie. Jak pokazują ostatnie dni i kwestia strony Marszu Niepodległości jest możliwe przywrócenie takich profili – podkreślił Tomasz Kalinowski, rzecznik prasowy ONR. – Facebook nie prowadzi żadnego dialogu, profile są usuwane bez podania żadnej przyczyny. To niedopuszczalne aby medium społecznościowe dopuszczało się cenzurowania treści wedle swojego uznania – dodał Mateusz Pławski, przedstawiciel Młodzieży Wszechpolskiej.

Drugi z obecnych na konferencji wiceprezesów stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” Robert Bąkiewicz, związany również z ONR,  zaznaczył, że cenzura to nie tylko problem narodowców. – Obawiamy się, że tendencje, które ten monopolista prezentuje będą się rozszerzały i ten krąg cenzury będzie coraz większy.

Poseł Robert Winnicki podsumowując konferencję stwierdził: – Jako prezes Ruchu Narodowego, jako członek stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” ale i jako poseł na Sejm RP chcę bardzo jasno powiedzieć, że kwestia Facebooka, monopolisty w określonym segmencie mediów społecznościowych jest kwestią precedensową i jednym z najważniejszych tematów politycznych w XXI wieku. Ile wolno globalnym korporacjom? Czy globalne korporacje ze swoimi głównymi siedzibami poza Polską będą w stanie dyktować warunki? Bo jeśli Facebook zastrzega sobie możliwość sądzenia tylko przed sądem w Kalifornii to znaczy, że tak naprawdę łamie polski porządek prawny. To znaczy, że ten monopolista przypisuje sobie kompetencje do regulowania debaty publicznej. I pytanie o to czy globalne korporacje będą nam dyktowały co wolno w Polsce mówić, a czego nie jest jednym z najważniejszych pytań w XXI wieku, na które jako państwo, jako społeczeństwo musimy sobie odpowiedzieć – zakończył prezes RN.

5 listopada o godzinie 14:00 pod siedzibą Facebooka w Warszawie (Rondo ONZ 1) odbędzie się manifestacja „Stop cenzurze Facebooka” organizowana przez środowisko narodowe. Pełne nagranie konferencji do obejrzenia tutaj.