Odwołanie Adama Bodnara

 Warszawa, 4 lipca 2019 r.

GRUPA POSŁÓW

Pan

Marek Kuchciński

Marszałek Sejmu

                   Rzeczypospolitej Polskiej

Na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich i na podstawie art. 33 regulaminu Sejmu niżej podpisani posłowie wnoszą projekt uchwały:

w sprawie odwołania Rzecznika Praw Obywatelskich

Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy upoważniamy pana posła Roberta Winnickiego.

PROJEKT

UCHWAŁA

Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

z dnia …………….. 2016 r.

w sprawie odwołania Rzecznika Praw Obywatelskich

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie art. 210 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 7 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz.U.2014, poz. 1648, z 2015 r. poz. 1064) oraz art. 29 ust. 2 Regulaminu Sejmu, odwołuje Adama Bodnara ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich.

UZASADNIENIE

Rzecznik Praw Obywatelskich zobowiązany jest do wypełniania swoich obowiązków zgodnie ze złożonym ślubowaniem. W przypadku sprzeniewierzenia się ślubowaniu, Sejm ma prawo i obowiązek odwołać osobę pełniącą funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich z zajmowanego stanowiska. Ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich precyzuje to w art. 7 ust. 2:

“Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu”.

Rota ślubowania Rzecznika Praw Obywatelskich brzmi następująco:

“Ślubuję uroczyście, że przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich dochowam wierności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, będę strzec wolności i praw człowieka i obywatela, kierując się przepisami prawa oraz zasadami współżycia społecznego i sprawiedliwości. Ślubuję, że powierzone mi obowiązki wypełniać będę bezstronnie, z najwyższą sumiennością i starannością, że będę strzec godności powierzonego mi stanowiska oraz dochowam tajemnicy prawnie chronionej.”

Adam Bodnar, od 2015 roku sprawujący funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich, podważał konstytucyjnie gwarantowaną wolność gospodarczą i swobodę umów, kwestionował konstytucyjną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz prawa rodziców, w sposób arbitralny próbował ograniczyć wolność sumienia i wyznania, a także interweniował w postępowaniach sądowych pomiędzy prywatnymi podmiotami, mimo że nie pozwalają mu na to obowiązujące przepisy. Podejmowane przez niego interwencje w wielu przypadkach noszą piętno głębokiej ideologizacji uprawianej w duchu marksizmu kulturowego. Tym samym Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie, w sposób rażący, przemyślany i konsekwentny sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu, tak w zakresie wierności Konstytucji, jak i, w sposób manifestacyjny, zasadzie bezstronności. Drastyczne działania Adama Bodnara doprowadziły do uformowania się inicjatywy obywatelskiej na rzecz jego odwołania. Petycję w tej sprawie, skierowaną do najwyższych władz RP, poparło już ponad trzydzieści tysięcy obywateli, a liczba osób ją popierających szybko wzrasta.

1. Adam Bodnar przeciwko konstytucyjnej definicji małżeństwa.

Rzecznik Praw Obywatelskich wziął po stronie działaczy LGBT udział w toczących się postępowaniach cywilnych, w których żądano zobowiązania Kierowników Urzędów Stanów Cywilnych do wydania zaświadczeń potrzebnych do zawarcia związku małżeńskiego za granicą. Wnosił w tym kontekście o zwrócenie się przez polski sąd do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W ten sposób wpisuje się w działania podejmowane w ramach programu tzw. litygacji strategicznej, które zmierzają do wydania przez międzynarodową instytucję sądowniczą rozstrzygnięcia, które zobligowałoby nasz kraj do do uznawania cywilnoprawnych umów partnerskich zawartych zagranicą (w tym umów, do których odniesiono pojęcie małżeństwa), a w dalszej perspektywie także do ich instytucjonalizacji w polskim porządku prawnym.

2. Adam Bodnar wspiera sądownie faworyzowane środowiska.

Naruszając zasadniczą rolę Rzecznika jako obrońcy obywatela przed bezprawnym działaniem państwa, Adam Bodnar zainterweniował w sprawie cywilnej pomiędzy prywatnymi podmiotami. Kwestionując orzeczenie Sądu Okręgowego w Trouniu, wsparł działaczy LGBT zobowiązanych wyrokiem do przeproszenia dr. Paula Camerona za lata bezpodstawnych ataków na jego naukową renomę badacza uwarunkowań i konsekwencji praktykowania homoseksualnego stylu życia. Adam Bodnar uznał konstytucyjnie gwarantowane wolności słowa, myśli i badań naukowych za podrzędne wobec partykularnego interesu działaczy LGBT niezdolnych do akademickiej debaty z szanowanym naukowcem.

3. Adam Bodnar a swoboda umów i wolność gospodarcza.

W dwóch niedawno publikowanych listach Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wyjaśniał Ministrowi Sprawiedliwości oraz portalowi wPolityce, „jakie przepisy obligują do interwencji w sprawie dyskryminacji klientów punktów usługowych”. Argumentacja Rzecznika nie znajduje oparcia ani w przywołanych przez niego przepisach prawa ani w cytowanym przez niego samego orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Korespondencja Adama Bodnara dotyczy sprawy łódzkiego drukarza, który odmówił wykonania materiałów promocyjnych (roll-up’u) na zamówienie organizacji LGBT. Działacze organizacji uczynili z tej odmowy pretekst do wytoczenia precedensowej, pokazowej sprawy karnej. Dzięki interwencji Instytutu Ordo Iuris nakazowy wyrok skazujący utracił moc, a sprawa stała się głośna w całej Polsce, jako przykład naruszenia wolności gospodarczej przedsiębiorcy i przekreślenia wolność sumienia pracownika.

Wyrok skazujący drukarza na karę grzywny nie zostałby zapewne wydany, gdyby nie interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich, który podsunął organom ścigania pomysł zastosowania przeciwko drukarzowi przepisu pochodzącego z lat 70. i wymierzonego wówczas przeciwko spekulantom.

Na tym etapie zdecydowane stanowisko w sprawie zajął Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny, podkreślając, że: „sądy są zobowiązane strzec konstytucyjnej wolności sumienia, a nie ją łamać(…). Mają stać na straży praw I wolności obywateli, w tym także wolności działalności gospodarczej, a nie narzucać im przymus.”

Broniąc swej interwencji wymierzonej w pracownika drukarni, Rzecznik przywołał art. 32 Konstytucji, przemilczał jednak w swym liście, że konstytucyjny zakaz dyskryminacji dotyczy władzy publicznej i bywa rozszerzany na stosunki prawa pracy, nigdy jednak nie dotyczy relacji pomiędzy równymi sobie podmiotami w obrocie gospodarczym (działanie horyzontalne). Tak daleka interwencja w wolność gospodarczą, zmuszająca każdego przedsiębiorcę do szczególnej ostrożności nie tylko w chwili świadczenia usługi, ale nawet na etapie formułowania oferty, miała być w 2012 roku przedmiotem tzw. ustawy antydyskryminacyjnej, której uchwalenia zaniechano wobec społecznych protestów.

Podobne rozwiązania zawiera także projekt tzw. V Dyrektywy antydyskryminacyjnej, która wskutek powszechnego oporu obrońców wolności gospodarczej i wolności słowa (dyrektywa wymierzone jest również w media) od 2008 roku nie stała się jeszcze obowiązującym prawem, a Polska w ostatnich tygodniach oficjalnie wycofała swoje poparcie dla tego aktu. Gdyby przyjmowana przez Rzecznika wykładnia art. 32 Konstytucji była zasadna, żaden z tych aktów prawnych nie byłby kontrowersyjny.

Instytut Ordo Iuris zwrócił również uwagę na wadliwość podpowiadanego przez Rzecznika zastosowania w sprawie drukarza art. 138 kodeksu wykroczeń, wywodzącego się z okresu walki ze spekulantami i mającego dzisiaj na celu co najwyżej ochronę interesu konsumentów (tak brzmi tytuł rozdziału Kodeksu Wykroczeń w których mieści się art. 138). Jak słusznie wskazało Stowarzyszenie Rzeczników Konsumentów, konsumentem może być jedynie osoba fizyczna, a zatem organizacja LGBT nie powinna korzystać z tej szczególnej ochrony prawa karnego.

Ponadto, zgodnie z literalnym brzmieniem artykułu 138 kodeksu wykroczeń, karalne jest tylko zachowanie osób zawodowo świadczących usługi w sytuacji, gdy odmawiają one świadczenia, do którego są obowiązane. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, z konstytucyjnej zasady ochrony wolności człowieka (art. 31 Konstytucji) wynika, że „nie wolno nikogo zmuszać do zawarcia umowy lub zakazywać mu zawarcia umowy, ani zmuszać do wyboru określonego kontrahenta, ani narzucać mu jej konkretnych postanowień, o ile przepisy prawa nie stanowią inaczej”, a obowiązek świadczenia usług obejmuje tylko bardzo wąski zakres świadczeń o szczególnym i najistotniejszym znaczeniu. Ponadto w uzasadnieniu odmowy wykonania świadczenia można powołać się na wolność sumienia zagwarantowaną w art. 53 Konstytucji, co nie może ulegać wątpliwości po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który potwierdził że „wolność sumienia każdego człowieka jest kategorią pierwotną, którą prawo konstytucyjne oraz regulacje międzynarodowe jedynie poręczają”.

Na zakończenie należy dodać, że nawet w świetle najbardziej radykalnych propozycji prawa antydyskryminacyjnego, działanie drukarza nie mogłoby mieć charakteru dyskryminacyjnego. Odmowa druku została dokonana nie z uwagi na osobę zamawiającego (którego drukarz nie znał), lecz z uwagi na przedmiot zamówienia (banner), a raczej jego treść. Sprawa dotyczy zatem w swej istocie odmowy uczestniczenia w propagowaniu treści, które stoją w sprzeczności z przekonaniami osoby świadczącej usługi. W tym zakresie pierwszeństwo swobody umów i wolnorynkowej wolności gospodarczej jest oczywiste.

4. Adam Bodnar a wolność wyznania.

W liście z dnia 24 sierpnia 2016 r. skierowanym na łamy portalu „Forum Żydów Polskich”, Rzecznik Praw Obywatelskich przytoczył w wybiórczy sposób pogląd Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, że „dyskretne noszenie symbolu religijnego nie narusza praw i wolności innych osób”. Tak sformułowana odpowiedź jednoznacznie sugeruje, że „niedyskretne” ujawnianie swojej wiary może naruszać prawa innych osób. Tymczasem, zarówno Konstytucja

RP, jak i wiążące Polskę normy prawa międzynarodowego jasno wskazują, że prawo wolności sumienia i przekonań religijnych nie mogą być ograniczane inaczej niż tylko w drodze ustawy i to jedynie w wyjątkowych okolicznościach.

Rzecznik Praw Obywatelskich zajął stanowisko w tej sprawie w odpowiedzi na sytuację opisaną przez czytelniczkę portalu „Forum Żydów Polskich”. W swoim liście kobieta skarży się na dyskryminujące i obraźliwe zachowanie jednego z klientów banku, który ze względu na noszony przez nią symbol religijny publicznie ją znieważył, mówiąc m. in., że „nie będzie mnie Żydówka obsługiwać”. W podsumowaniu swego stanowiska, Rzecznik wskazał, że „dyskretne noszenie symbolu religijnego nie narusza praw i wolności innych osób”.

Wolność sumienia zagwarantowana w polskiej Konstytucji wynika z samej natury człowieka i jest istotnym elementem jego godności, ma charakter wrodzony i niezbywalny. Zgodnie z art. 53 par. 5 ograniczenie wolności uzewnętrzniania przekonań religijnych może być dokonane jedynie w drodze ustawy i wyłącznie, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznaje, że wolność wyznania pociąga za sobą wolność uzewnętrzniania wyznania. Świadczenie słowem i czynem o prawdach swojej wiary jest powiązane z istnieniem przekonań religijnych. Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, państwo ma obowiązek pełnić funkcję bezstronnego i neutralnego organizatora praktykowania różnych religii. Obowiązek ten jest „nie do pogodzenia z jakąkolwiek kompetencją państwa do dokonywania oceny zasadności przekonań religijnych lub sposobów, za pomocą których są one wyrażane”.

Należy podkreślić, że wybiórczo przywołany przez Adama Bodnara fragment orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, choć rzeczywiście posługuje się słowem „dyskretne”, potwierdza również dopuszczalność noszenia – ze swej natury ostentacyjnych – turbanów i hidżabów.

Nie można wykluczyć, że w pewnych okolicznościach ziszczą się konstytucyjne przesłanki ustawowego ograniczenia wolności wyrażania swej wiary. Jednak do czasu wprowadzenia w drodze ustawowej obostrzeń w tym zakresie, opinia o dopuszczalności „dyskretnego noszenia symbolu religijnego” wyrażona przez Rzecznika jest nie do obrony jako niepełna i nierzetelna. Co więcej, może przyczynić się do dyskryminacyjnego i bezprawnego w świetle norm konstytucyjnych, ograniczania praw osób wierzących (bez względu na wyznanie i religię).

5. Adam Bodnar a wolność sumienia i zaangażowanie przeciwko obywatelom – sprawa łódzkiego drukarza.

Próbę przeforsowania precedensowego orzeczenia naruszającego konstytucyjną wolność gospodarczą przedsiębiorcy oraz wolność sumienia pracownika podjęła organizacja LGBT we współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

Wskutek interwencji Instytutu Ordo Iuris utracił moc wyrok nakazowy, którym ukarano grzywną pracownika drukarni odmawiającego wykonania roll-up’u promującego ruch LGBT. Niczym nieuzasadniona akcja propagandowa Kampanii Przeciw Homofobii, podjęta na podstawie pozbawionego już mocy wyroku nakazowego, ma na celu zastraszanie przedsiębiorców i pracowników korzystających ze swych konstytucyjnie gwarantowanych wolności. Niepokojące jest niezwykle aktywne zaangażowanie Rzecznika Praw Obywatelskich w doprowadzenie do wydania wyroku w tej sprawie.

Pracownik łódzkiego przedsiębiorcy odmówił wykonania materiałów promocyjnych (roll-up’u) na zamówienie organizacji LGBT. Uzasadnił swą odmowę stwierdzeniem, że nie przyczynia się swą pracą do promocji ruchów LGBT. Radykalnym działaczom LGBT rzeczowa odpowiedź pracownika drukarni miała posłużyć jako pretekst w wytoczeniu precedensowej sprawy karnej. Wyrok nakazowy Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa, zagrażający gwarantowanej konstytucyjnie wolności gospodarczej przedsiębiorcy i przekreślający wolność sumienia pracownika, został wydany po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, występującego po stronie działaczy LGBT już od pierwszych etapów postępowania.

Wskutek interwencji prawników Ordo Iuris, wyrok nakazowy Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi, uznający winę pracownika drukarni i skazujący go na karę grzywny w wysokości 200 zł, utracił moc, a sprawa została przekazana do rozpoznania od nowa, na zasadach ogólnych. Sprawa finalnie dotarła aż do Sądu Najwyższego, który podtrzymał niekorzystny wyrok dla drukarza.

Zaangażowanie urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przeciwko wolnościom i prawom konstytucyjnym pracownika drukarni, w imię ochrony interesów działaczy LGBT, uznać należy za sprzeczne z aksjologią konstytucyjną oraz zasadą równego traktowania przez władze publiczne.  Potwierdził to niedawny wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 czerwca 2019 roku, w którym TK uznał, że będący podstawą kontrowersyjnego wyroku Art. 138 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2019 r. poz. 821), w części zawierającej słowa „albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany”, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

6. Adam Bodnar a prawa rodziców do wychowywania dzieci.

6.1. Świadczenia ginekologiczne bez zgody rodziców

Rzecznik Praw Obywatelskich wywiera presję na Ministerstwo Zdrowia, by umożliwiło małoletnim dostęp do świadczeń ginekologicznych bez zgody rodziców, a w konsekwencji poszerzyło ich dostęp do środków antykoncepcyjnych. Przedstawiona propozycja budzi jednak poważne wątpliwości prawne i zastrzeżenia co do jej zgodności z konstytucyjnie zagwarantowanymi prawami rodziców. W obecnym stanie prawnym, w związku z treścią Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego oraz Kodeksu Cywilnego, osoby przed ukończeniem 18 roku życia nie mają pełnej zdolności do czynności prawnych. W bliskim związku z powyższymi przepisami pozostają przepisy dotyczące możliwości wyrażania przez pacjenta zgody na świadczenia zdrowotne. Zgodnie z przepisami ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta. Jeżeli pacjent jest małoletni, wymagana jest zgoda jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego lub porozumienie się z nim jest niemożliwe – zezwolenie sądu opiekuńczego.

Te regulacje stanowią konkretyzację zasady odpowiedzialności rodziców za wychowanie dziecka, która wynika zarówno z Konstytucji RP, a zwłaszcza jej art. 48 ust. 1 i 2 oraz wiążących Polskę aktów prawa międzynarodowego, ze szczególnym uwzględnieniem Konwencji o prawach dziecka.

RPO jako przyczynę swojego wystąpienia wskazał fakt, że konieczność uzyskania zgody rodziców ma zniechęcać młodych ludzi od dokonywania wizyt u ginekologa, co ma prowadzić do rozlicznych zagrożeń dla ich zdrowia. Zagrożenia te mają występować szczególnie silnie w rodzinach patologicznych oraz wśród dzieci rodziców, którzy wyjechali za pracą za granicę (tzw. „eurosierot”). Rzecznik podkreślił ponadto, że wizyty u lekarza w obecności rodziców mogą naruszać godność i intymność młodych pacjentów. Uzasadniając swój wniosek RPO wskazał m. in. na rzekomą niekonsekwencję ustawodawcy, który z jednej strony zrezygnował z karnego ścigania współżycia seksualnego podejmowanego przez osoby powyżej 15 roku życia, a z drugiej nie zapewnił im swobodnego dostępu do usług zdrowia seksualnego. Postulat RPO, aby wyłączyć konieczność zgody rodziców w procesie korzystania przez małoletnich po ukończeniu 15 roku życia z usług urologicznych i ginekologicznych należy uznać za nieuzasadniony. Przede wszystkim całkowicie mylny jest argument, jakoby brak karalności danego zachowania miał oznaczać jego akceptację przez ustawodawcę. Zastosowanie sankcji karnej stanowi bowiem w demokratycznym państwie prawnym ostateczność i może mieć miejsce wyłącznie w wypadku najbardziej szkodliwych czynów. Dlatego też sam fakt niekaralności danego zachowania nie świadczy o tym, iż jest ono uważane przez ustawodawcę za pożądane, tym bardziej, że powinien on ułatwiać jego podejmowanie. Dodatkowo należy podkreślić, że sam fakt legalności lub nielegalności zachowania nie ma związku z warunkami do opieki medycznej, stąd też sam fakt braku karalności współżycia seksualnego osób w określonym wieku nie implikuje konieczności zapewnienia im dostępu do świadczeń bez zgody rodziców. Ponadto należy podkreślić, że RPO nie przytoczył żadnych danych wskazujących na faktyczny rozmiar problemu negatywnego wpływu wyrażania zgody rodziców na dostęp dzieci do opieki ginekologicznej i urologicznej. Wreszcie Rzecznik nie przedstawia w sposób przekonujący, dlaczego to wyłącznie sfera zdrowia seksualnego ma być wyłączona spod nadzoru opiekuna prawnego, dlaczego zgody rodziców ma nie wymagać wyłącznie wizyta u ginekologa.

Trzeba także zwrócić uwagę na ideologiczny charakter propozycji RPO. Stoi za nią bowiem założenie, że rodzice nie powinni ingerować w sferę seksualną własnych dzieci. Według Rzecznika małoletni po ukończeniu 15 roku życia, którzy do podjęcia w sposób skuteczny decyzji o większości spraw życiowych (w tym wszelkich zabiegów medycznych w tym np. borowania zęba) potrzebują zgody rodziców, mieliby mieć zagwarantowaną całkowitą autonomię w sferze kształtowania własnej seksualności. Sięgałaby ona na tyle daleko, że rodzice nie tylko nie mogliby decydować o korzystaniu przez dzieci z danych usług medycznych, lecz także nie musieliby być w ogóle informowani przez lekarza o wizycie ich dziecka, także np. w wypadku zdiagnozowania grożącej zdrowiu choroby wenerycznej.

Trudno w tej sytuacji twierdzić, że proponowane rozwiązanie może stanowić wyraz troski o zdrowie dzieci. Wydaje się ono być raczej efektem doktrynalnego przekonania, że osobami odpowiednimi do decydowania o zachowaniach seksualnych małoletnich po ukończeniu 15 roku życia są dzieci, uznawane przez ustawodawcę za niesamodzielne w niemal wszystkich sferach życia oraz lekarze. Rodzice zaś mieliby być pozbawieni nawet prawa do informacji w tym zakresie.

6.2. Przymusowa edukacja seksualna.

Ponadto w ramach polemiki z Rzecznikiem Praw Dziecka RPO opowiedział się, za ograniczeniem praw rodziców poprzez wprowadzenie obowiązkowej edukacji seksualnej. W ocenie Adama Bodnara „obowiązkowa edukacja seksualna nie naruszałaby prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, ponieważ prawo to nie ma charakteru absolutnego, a jego granice, tak jak w przypadku pozostałych praw i wolności, wyznaczają inne normy rangi konstytucyjnej i ustawowej”. Inaczej mówiąc, rzecznik praw obywatelskich opowiada się za ograniczaniem tychże praw w przypadku rodziców, w imię realizacji ideologicznych postulatów obowiązkowej edukacji seksualnej dzieci.

7. Poparcie dla karty LGBT+

Kolejnym przykładem faworyzowania konkretnej ideologii jest wsparcie przez RPO kontrowersyjnej karty LGBT+ uchwalonej przez władze Warszawy. W liście do prezydenta Warszawy napisał „pragnę serdecznie pogratulować Panu Prezydentowi podjętych działań, okazać swoje poparcie dla wskazanej inicjatywy, a także wyrazić nadzieję, że założenia i cele Deklaracji oraz zawarte w niej rozwiązania będą skutecznie realizowane”. Ponadto Adam Bodnar rekomenduje wprowadzenie tego typu rozwiązań przez inne polskie miasta. To kolejna sytuacja, w której RPO, którego zadaniem powinna być obrona praw obywatelskich popiera rozwiązania, które w te prawa ingerują, narzucając budzące sprzeciw wielu rodziców wątpliwe standardy edukacyjne.

Przedstawione wyżej omówienia są jedynie przykładami działalności Adama Bodnara, wykorzystującego funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich do prowadzenia ideologicznej krucjaty w myśl idei marksizmu kulturowego. Należy podkreślić, że Adam Bodnar wykorzystuje w ten sposób sprawowany urząd nie tylko poprzez bezpośrednie interwencje, ale również m.in. udzielając patronatów imprezom i konferencjom organizowanym przez przedstawicieli skrajnej lewicy, dążącym do zmiany porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej. Ze względu na wielokrotne złamanie roty ślubowania, tak w obszarze wierności Konstytucji, jak i w związku z obowiązkiem zachowania zasady bezstronności, jak najszybsze odwołanie Adama Bodnara z funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich jest nie tylko prawem, ale i obowiązkiem Sejmu RP.