Prezes RN interweniuje ws. poparcia anarchistów przez UAM

W związku ze skandalicznym poparciem poznańskich jednostek akademickich dla działania środowiska anarchistycznego, znanego z czynów kryminalnych, prezes Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki wystosował interpelację do ministra Jarosława Gowina. Poniżej jej treść.

Kontrowersja dotyczy manifestacji „Nacjonalizm nie przejdzie”, którą środowiska anarchistyczne organizują 8 kwietnia w Poznaniu. W ostatnich dniach pojawiło się oświadczenie Instytutów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza wyrażające poparcie dla wspomnianej demonstracji oraz zaproszenie do udziału w niej, co w naszej ocenie narusza bezstronność polityczną Uniwersytetu.

Marszałek Sejmu RP
Pan Marek Kuchciński

Interpelacja

Na podstawie art. 191 Regulaminu Sejmu RP składam na ręce Marszałka Sejmu zapytanie do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego – Pana Jarosława Gowina, w sprawie prowadzenia przez jednostki akademickie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu działań polegających na oficjalnym promowaniu politycznej manifestacji organizowanej przez kryminalne środowiska anarchistyczne, która ma odbyć się 8 kwietnia 2017 roku pod nazwą „Nacjonalizm nie przejdzie!” w Poznaniu.

Trzeciego i czwartego kwietnia w serwisie społecznościowym „Facebook” na stronach internetowych kilku jednostek akademickich Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, m.in. na oficjalnych stronach Instytutu Filozofii UAM oraz Instytutu Socjologii UAM, pojawiły się: zaproszenie na manifestację „Nacjonalizm nie przejdzie” i oświadczenie o udzieleniu poparcia dla tej manifestacji ze strony poszczególnych Instytutów Uczelni.

Manifestacja wymierzona w środowiska narodowe ma odbyć się w Poznaniu w sobotę 8 kwietnia a organizowana jest przez grupę Rozbrat, czyli anarchistów zamieszkujących nielegalnie zajmowany pustostan, mieszczący się przy ulicy Pułaskiego w Poznaniu. Środowisko które organizuje samo wydarzenie jest znane nie tylko z podejmowania akcji antynacjonalistycznych, ale również z aktywnej działalności o charakterze antypaństwowym
i często wręcz kryminalnym:

– fizyczne konfrontowanie działaczy innych organizacji społecznych,
– zakłócanie prelekcji i wykładów organizowanych przez swych przeciwników ideologicznych,
– wielokrotne próby wtargnięć na Międzynarodowej Targi Poznańskie,
– atak na biuro Prawa i Sprawiedliwości po tzw. Czarnym Proteście,
– czy w końcu zajmowanie kamienic i pustostanów bez posiadania tytułu własności.

Członkowie anarchistycznych bojówek z Rozbratu stali też za niechlubnym przerwaniem wykładu na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu w grudniu 2013 roku, kiedy to rektor tej uczelni zmuszony był wezwać na pomoc Policję.

Organizatorzy manifestacji nie tylko wzywają do rozprawienia się z nacjonalistami, ale również kreują wizerunek miasta Poznania jako aktualnie nieprzyjaznego obcym, niebezpiecznego
i borykającego się z problemem wszechobecnego rasizmu. W swym oświadczeniu insynuują, jakoby studenci zagraniczni mieli czuć się zagrożeni potencjalnymi atakami ze strony rasistów i ksenofobów; takie tezy (niepoparte statystykami ani żadnymi innymi dowodami) stanowią swoistą antyreklamę dla samego miasta, ale przez to również dla uczelni wyższych (w tym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza), na których studia rozważa i podejmuje przecież wielu cudzoziemców.

Uniwersytet imienia Adama Mickiewicza jest powszechnie cenioną, największą
w Wielkopolsce publiczną uczelnią wyższą. Swą misję publiczną spełnia więc w oparciu
o środki publiczne, zgodnie z zasadami ustanowionymi przez prawo. Mimo swoistej autonomii, Uczelnię obowiązują normy konstytucyjne i ustawowe, zapewniające bezstronność światopoglądową i ochronę pluralizmu. Nie można zatem zrozumieć motywów Uczelni, której poszczególne Instytuty wyrażają otwarcie polityczną aprobatę dla działań ugrupowań skrajnie lewicowych, mających na celu fizyczną konfrontację z przeciwnikami oraz zwalczanie instytucji państwowych.

Uniwersytet jako dobro wspólne obywateli ma być miejscem swobodnej wymiany myśli, nie zaś tubą propagandową lub przyczółkiem ideologicznym radykalnej, antypaństwowej
i antynarodowej lewicy. Uniwersytet nie może również otwarcie występować przeciw danemu światopoglądowi i legalnie działającym organizacjom społeczno-politycznym tylko dlatego,
że część kadry akademickiej ma specyficzne, radykalne zapatrywania polityczne i ideologiczne.

W ostatnim czasie zaobserwować możemy nasilanie się prób ideologizacji uczelni wyższych; niedawno przez protesty środowisk skrajnej lewicy władze kilku uczelni nie dopuściły
do wykładów mec. Rebeki Kiessling. Tym bardziej jednak obok poznańskiego precedensu, jakim jest reklamowanie anarchistycznej demonstracji przez publiczny Uniwersytet, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie może przejść obojętnie.

W związku z tym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o udzielenie odpowiedzi
na następujące pytania:

  1. Jakie kroki Ministerstwo podjęło lub podejmie w sprawie ewidentnego naruszenia zasad bezstronności politycznej instytucji publicznej jaką jest Uniwersytet Adama Mickiewicza
    w Poznaniu?
  2. Czy Ministerstwo zwróci się z pytaniem do władz Uniwersytetu Adama Mickiewicza o to, jakie konsekwencje zostały wyciągnięte wobec pracowników naukowych odpowiedzialnych
    za promowanie inicjatyw środowisk kryminalnych i antypaństwowych przez jednostki akademickie?
  3. W jaki sposób Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przewiduje reagować
    na przyszłe, potencjalne naruszenia zasady bezstronności światopoglądowej na polskich uczelniach wyższych?
  4. Czy problem coraz dalej idącej ideologizacji uczelni wyższych będzie podejmowany
    w trakcie prac nad reformą szkolnictwa wyższego?

Z poważaniem,
Robert Winnicki
Poseł na Sejm RP