Robert Winnicki: Okrągły Stół znów razem

O prezydenckim komitecie i realnej niepodległości pisze prezes Ruchu Narodowego, poseł na Sejm RP, Robert Winnicki. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem. 

W 2015 i 2016 zapraszaliśmy Andrzeja Dudę na Marsze Niepodległości, wyrażając tym ocenę, że, mimo wszystko, dostrzegamy różnicę między nim a jego poprzednikiem. Prezydent w odpowiedzi przysyłał kurtuazyjne listy.

W 2017 roku w jego komitecie obchodów 100-lecia niepodległości jest miejsce dla radykalnej lewicy, w tym dla tych którzy blokowali doroczne marsze 11 listopada. Jest miejsce dla liberałów, w tym HGW – politycznej patronki warszawskich przekrętów, dla mniejszości etnicznych, religijnych.

Z obozu narodowego, z organizatorów Marszu Niepodległości zaproszenia nie dostał nikt. Nawet kombatanci obchodzącego w tym roku 75. rocznicę powstania Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, o narodowych organizacjach młodzieżowych czy Ruchu Narodowym nie wspominając.

Niektórzy w naszym środowisku narzekają i mają to prezydentowi za złe. Ja jestem zadowolony – dzięki temu uniknęliśmy kłopotliwych momentów i trudnych decyzji. Sytuacja jest klarowna, jak w 89. Okrągły stół znów razem, my, narodowcy, poza tym układem, naprzeciw umownych podziałów na prawicę i lewicę.

Sytuacja jest klarowna nie tylko w wymiarze symbolicznym. Niech ci, co zawsze popierali i popierają podporządkowanie Polski euro-sojuzowi święcą razem swoje kotyliony. My, narodowcy, zawsze staliśmy pryncypialnie przeciw Brukseli a za realną niepodległością. Nasze poglądy podziela coraz więcej Polaków, zwłaszcza młodych.

Nasz cierpliwy Marsz ku Niepodległości będzie szedł ku zwycięstwu bez oglądania się na tych, co realną suwerenność mają w pustych, zazwyczaj, deklaracjach.

Robert Winnicki
Prezes Ruchu Narodowego