Zaprezentowaliśmy w Sejmie program “PolExit – Bezpieczne wyjście awaryjne”

W czwartek (16.05.2019 r.) w Sejmie RP zorganizowaliśmy konferencję, na której zaprezentowaliśmy “PolExit – bezpieczne wyjście awaryjne

Pomimo upływu piętnastu lat od naszego dołączenia do Unii Europejskiej, w Polsce nadal praktycznie nie istnieje poważna debata publiczna nad sensem i kosztami naszego uczestnictwa w projekcie unijnym. Podobnie jak w czasie referendum akcesyjnego w 2003 roku, politycy i media głównego nurtu przekonują Polaków, że przynależność do Unii Europejskiej jest bezalternatywną koniecznością, a wręcz naszym moralnym obowiązkiem. Przedmiotem dyskusji może być co najwyżej tempo integracji, natomiast każdy głos kwestionujący opłacalność wejścia Polski do UE (lub chociażby domagający się przeprowadzenia bilansu naszej obecności w Unii) jest automatycznie uznawany za nieracjonalny, “populistyczny” i “oszołomski”. Możliwość uniezależnienia się Polski od UE pozostaje w mediach i gronach eksperckich tematem tabu, a nasza administracja publiczna nie jest w żaden sposób przygotowana na ryzyko rozpadu Unii. Brak debaty nad sposobem postępowania w wypadku znalezienia się Polski poza Unią trzeba uznać za przejaw głębokiej naiwności naszych elit i ekspertów. Do PolExitu może przecież dojść nie tylko w wyniku świadomej, politycznej decyzji. W sytuacji pogłębiającego się kryzysu wewnętrznego Unii trzeba liczyć się także z takim wariantem rozwoju wydarzeń, w którym Unia ulegnie samoistnej dezintegracji – w wyniku na przykład opuszczania jej przez kolejne państwa lub rozpadu na mniejsze bloki. Możliwy jest również “cichy rozpad” Unii – sytuacja, w której formalnie UE będzie dalej istniała, ale w praktyce państwa członkowskie stopniowo przestaną realizować traktaty unijne; upadek organizacji międzynarodowych najczęściej dokonuje się przecież w taki właśnie sposób. Nie można wreszcie wykluczyć sytuacji, w której koszty dalszego uczestnictwa w UE staną się dla Polaków nie do przyjęcia – może się tak wydarzyć na przykład w sytuacji, gdy państwa “starej Unii” jednoznacznie zażądają od pozostałych państwa członkowskich rezygnacji z własnej waluty, własnej armii lub przekazania suwerenności w jeszcze innych dziedzinach. We wszystkich wskazanych powyżej sytuacjach Polska może znaleźć się poza Unią Europejską całkowicie lub częściowo wbrew woli swojego rządu. Co więcej, może do tego dojść w sposób nagły, na przestrzeni kilku miesięcy. Konflikty wewnętrzne i ruchy odśrodkowe w Unii już obecnie są bardzo silne, a przecież – jak pokazał błyskawiczny rozpad Związku Radzieckiego – dezintegracja ponadnarodowych, sztucznie stworzonych organizmów politycznych potrafi wszystkich zaskoczyć swoim tempem.